Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

:love:
 
:iconmillefiori:

~millefiori

Anneliese Von Hoffenberg
ProfileGalleryPrintsFavesJournal

Happy Halloween!

Sat Oct 31, 2009, 7:45 AM
Trick Or Treat!

  • Mood: Adoration
  • Listening to: Music - Madonna
  • Reading: Osho philosophy
  • Watching: Youtube
  • Playing: Music
  • Eating: Chocolate
  • Drinking: Juice

Dumania i rozstania

Fri Sep 25, 2009, 4:21 PM
Oto nadszedł smutny okres cięzkich depresji. Winy Wam jednak nie ujawinię gdyż jest to zbyt osobiste.
No i cóż.
Nawalili nam teraz roboty. Ostatnio pod wzgledem towarzyskim życie dało mi w kość(zabiję osobę za to odpowiedzialną!). Ostrzę wiec noże i swój kij baseball'owy by zaczepić tego co za to odpowiada.

Ażeby choć raz krew zalała winnego nie ofiarę.

Dziękuję.

Innym razem więcej napiszę.

  • Mood: Shitty
  • Listening to: Paranoid Android - Radiohead
  • Reading: Machine
  • Watching: Wikipedia
  • Playing: Music
  • Eating: Spaghetti, KitKat
  • Drinking: Tea

On, Ona i Religia...

Sun Sep 6, 2009, 1:03 PM
Po długich oględzinach publikacji jakie można znaleźć w księgarni chrześcijańskiej na ul. Miodowej(poza winami i dewocjonaliami). Można tam znaleźc urocze pozycje m.in. "Moja żona nie jest zainteresowana seksem" w, której cały "chrześcijaznizm" to podkreslenie, że mężczyzna i kobieta, którzy ze sobą wspólżyją są MAŁŻEŃSTWEM. Bo poza tym to jest to coś co można nazwać "Sex for dummies"(czyli "Seks dla opornych"). Kolejna pozycja, która zachaczyła moja uwagę jest "Zakochanie i co dalej" czyli książka, ktora ma odpowiadać na pytania związane z zakochaniem. Niby nic, a jednak moją ciekawość wywolało to, że ogólny wydźwięk tej książki jest jak w podręczniku szkolnym. I pod tym niby niewinnym tytułem kryje się przesłanie "Oto kurs przygotowawczy do zawarcia małżeństwa" Rozumeim, ze ejst to literatura dla 13, 14-latka, który znajdując sobie "drugą polówkę" zamierza chodzić po parku za rączke przez długie lata, zareczyć się i się z tą osoba hajtnąć. A pierwsze zdanie z opisu tej książki brzmi "Ta ksiązka to pierwszy krok do szczęśliwego małżeństwa".

Nastę;pnie przyszła pora na buszowanie po malutkich książeczkach na stojaczku. Znajdziecie tam bardzo miły poradnik jak się rpzestac masturbować(idealne na prezent!) czy ciekawe rady dlaczego należy zachować czystość. Albo i odpowiedzi na pytania "jak mozna flirtować w domu misyjnym"(jak widzicie chrzescijanie bywają dzicy). Chcialam jeszcze przeczytać książeczkę o aborcji, ale tego nie mogłam już zdzierzyć. Pamiętam jedynie bardzo tolerancyjne określenie odnośnie kontaktów z kobietą po zabiegou aborcji, a mianowicie: "Jak rozmawiać z osobą, która zabiła swoje dziecko?" jak równiez twierdzenie, że zgwałcona dziewczyna poddająca się zabiegu aborcji popelnia strasnzy grzech.

Nie lubie tego relatywizmu jakm charakteryzuje sie chrześcijanizm. Są takie momenty kiedy można wybaczyc ludziom. Nie można od każdego żądac heroizmu. "Facet Cię zgwałcił to cierp". Nie wszyscy są gotowi by sprostać dużym wyzwaniom.

Ciekawsze grzechy:
- Zabezpieczanie się w trakcie stosunku
- Bałagan
- Ograniczanie liczby potomstwa z lenistwa(rozumiem, że małżeństwa które stać na dwójkę dzieci, a mają jedno popelniają grzech, tak?)

Ten wpis nie ma zamiaru krytykować religii chrześcijańskiej. Bo ja szanuję tą religie i jej wyznawców aczkolweik uważam, że są sprawy w, które kościół jako instytucja nie powinien się mieszać, ale pozostawić je moralności ludzi.

A teraz na koniec, coś z podręcznika religii czyli

3 najlepsze pomysły na randkę(wybrane z jakichś 5 czy 6):
- wspólne chodzenie do kościoła
- nagrywanie ciekawych dźwięków w sobotni wieczór
- wspólne pranie, zakupy, mycie samochodu

Już widze romantyczna randkę w carrefourze kupując mleko czy masło...

Czekam na wasze opinie na temat tego wpisu :)

  • Mood: Hopeless
  • Listening to: Kontakte - Karlheinz Stockhausen
  • Reading: Focus History
  • Watching: Photos
  • Playing: Music
  • Eating: Meat
  • Drinking: Tea

Orange Music Festival

Sat Sep 5, 2009, 3:20 PM
Własnie wrócilam z tytułowej imprezy. Byłam na niej wraz z koleżankami(Baśk, Asia, Żuk). Było nam razem bardzo miło, bo dziewczęta to wzorowe kompanki. Choć zawartośc festiwalu niekoniecznie była tak wzorowa jak towarzystwo. Spotkałyśmy się pod Hard Rock Cafe o 18.40 i poszłyśmy zrobić rozeznanie. Idąc do Young Scene przez Miasteczko Festiwalowe Klod i Chmiel zostawili nas(Bóg raczy wiedzieć w jakim celu). Potem zaczęliśmy cieszyć się zawartością koncertu.
I tak po kolei wystą;pili:
- PLASTIC (muzyka:5 show:5) Bardzo sympatyczna, atmosfera i muzyka ładna. Aczkolweik plastic nie przyciągnał jakichś wielkich tłumow. Podobała mi się kreacja wokalistki. Szczególnie ta rózowa peruka:)
- CALVIN HARRIS[Nazwany przez Żuka Calvinem Kleinem] (muzyka:4- show:5+) Tłumy waliły. Dzikie wrzaski. Calvin faktycznie rozkręcił niezłą imprezę. Dlatego cały czas pod sceną trwała potupaja fanów. Wielu jak na przykład Aśka sobie go upodobali, ale ja w jego muzyce akurat nie widze nic specjalnego. Jednak Calvin to nie moja "muzyczna" bajka.
- MGMT (muzyka:5 show: 3) w zasadzie wszyscy głownie rpzyszli na ten festiwal żeby popatrzeć na EmDżimEmTi. Generalnie wszystkie wystę;py wydawaly się trochę takim miłym wstę;pem przed EmDżiEmTi. Bo przecież EmDżiEmTi jest na fali(synonim do zajebisty). Aczkolwiek zajebistość EmDżiEmTi nieco blednie jesli chodzi o show. Wyjątkowo niewielki kontakt z fanami, również dobrane zbyt powolne piosenki nieco słuchaczy "ululały". I fani tylk oczekali aż zajebiści EmDżiEmTi dadza znak jak non stop dawał wymieniony wyżej Calvin czyli "Okej, pokażcie, że jesteśmy szaleni!". Teraz to publiczność dawała gwiazdom znaki: "Zabawcie się z nami!".

Ogółem bylo jednak barzdo miło. Telepizza co prawda była niesmaczna, ale w towarzystwie można zjeśc naprawde duży syf i tak jest miło.

A co się stało z Klodem? Ostatnio byl w Subway'u gdzieś tam...

Tam to jest jeszcze lepiej jeśli o żarcie chodzi - mają zielona szynkę!

:)

W nastę;pnym wpisie blogowym opowiem o tym jak chrześcijanie postrzegają związki między mężczyzną, a kobietą...

I o tym co można znaleźć w księgarni na miodowej ;)

  • Mood: Lazy
  • Listening to: Mogadishu
  • Reading: Focus History
  • Watching: Photos
  • Playing: Music
  • Eating: Chocolate Sweets
  • Drinking: Coke

Radosna Krucjata

Mon Aug 31, 2009, 1:33 PM
Ten kto jest miłośnikiem Monty Pythona lub chociaż zna jego twórczość zna "Żywot Briana" z 1979. Jest tam taka miła scena kiedy ów tytułowy Brian wisi na krzyżu. Wtem wpada izraelski oddział samobojczy, który zamiast pomóc Brianowi popełnia zbiorowe samobójstwo. Niby jest juz całkiem do dupy. Niby wszyscy umrą, a sepy wydziobia ich flaki. Czarna czerń. Jednak nie lamentują tylko wykonują piosenkę "Always look on the bright side of life"(Zawsze patrz na jasną stronę życia). I są zadowoleni. Tak mniej wiecej można opisać to co teraz czuję. Pomimo tego, że nie jestem fanem szkoły to nie martwię się tym zbytnio jak inni. Pomyślę tylko o tych imprezach, które bedą już zaraz. Koncert Kennedy'ego na Placu Grzybowskim czy Orange cos na Placu Defilad. Niby optymiści żyją dłużej i takie tam, ale nawet jak ktoś nie wierzy w takie teorie można posunąć się już czystym, zdrowym rozsądkiem i stwierdzić, że nikt(albo przynajmniej większość ludzi)nie lubi się martwić. Po co wiec zachowujemy się jak jacyś cholerni masochiści, co? Cieszmy się a chwilą. Zamiast się martwić to zajmę swoja osobę czymś co lubię. Chociżby pisaniem wierszy. Jestem nieco zmeczona gdyż dziś byłam w kinie na "Operacji Dunaj"(o czołgu Biedroneczce :)) oraz na niewielkiej imprezie. No i cóż... Tyle póki co wystarczy.
Uśmiech na usta i cieszcie się chwilą!
W tym odcinku fak mówimy zmartwieniom!
---------------------------------------
Enjoy moments!

  • Mood: Tired
  • Listening to: Always Look On The Bright Side Of Life
  • Reading: Machina
  • Watching: Monty Python
  • Playing: Nothing
  • Eating: Cookies
  • Drinking: Tea

Journal History

Site Map